poniedziałek, 2 listopada 2015

Rozdział 10: "Mówiłam ci już, że go uwielbiam i nie zdejmę go, dopóki nie przestanę cię kochać. "




-Wesołej miesięcznicy ! - krzyczy z szerokim uśmiechem na twarzy. Jest ubrany w czarny garnitur, a w rękach trzyma bukiet czerwonych róż i wino.
-Jaki ty kochany. - uśmiecham się i zapraszam do środka.
-Ugotowałam spaghetti. - śmieję się wkładając bukiet do wazonu z wodą.
-Pewnie będzie pyszne. - widzę jak Niall siada do stołu. Wyjmuję dwa kieliszki do wina i stawiam je na stół. Do każdego z nich nalewam porcję czerwonego trunku i siadam na przeciwko Niebieskookiego.
Podczas jedzenia, dużo się śmieliśmy. Zazwyczaj z siebie nawzajem.
Skończyliśmy jeść, a w tle leciał ten sam kawałek, jak wtedy gdy byliśmy na imprezie u Zayn'a, a Niall poprosił mnie do tańca.
Niebieskooki wstał od stołu i podszedł do mnie.
-Czy mogę prosić? -pyta grzecznie i wyciąga dłoń w moją stronę. Uśmiecham się do niego i łapię go za rękę. Idziemy na środek pokoju i przytuleni do siebie zaczynamy tańczyć. Jego dłonie szybko zjeżdżają na dół moich pleców. Ja zakładam ręce na jego szyi. Mocno wtulam się w chłopaka. Gdy piosenka kończy się, Niall okręca mnie ostatni raz i całuje w rękę.
Ja przybliżam się do niego i całuję.

Jesteśmy na lotnisku. Żegnam się z babcią oraz rodziną Niall'a. Wchodzimy do samolotu. Siadam pomiędzy Niallem, a Liv. Moją uwagę przyciąga dziewczyna. Ta sama która zaczepiła mnie w barze. Ignoruję jej przenikliwy wzrok i zaczynam rozmawiać z Niall'em. Gdy opowiada mi o swoim dzieciństwie, usypiam. Opieram głowę o jego ramię i poprostu usypiam wsłuchując się w jego  głos. Budzę się dwie godziny później.
-Och. Moja księżniczka wstała. - uśmiecha się szeroko, szepcząc mi do ucha. Przecieram oczy i składam delikatny pocałunek na jego rozgrzanym policzku.
-Ty też spałeś. -mówię.
-Trochę. - wzrusza ramionami.
-Ile zostało do lądowania?
-Dwie godziny.- przewracam oczami.
-Wytrzymasz.
-No, wytrzymałam miesiąc z tobą, więc dwie godziny w samolocie to dla mnie nic. -śmieję się.
-No dziwie się że wytrzymałaś..
Bo przecież jestem taki wkurzający, irytujący, głupi i w ogóle..- wymienia na palcach- O, i jeszcze jesteś idiotą..- dokańczam.
-Może i jestem idiotą, ale na pewno słodkim, prawda kochanie? - mówi szeroko się uśmiechając.
-Jasne.-potakuję i śmiejemy się.
Już kilka minut bawię się wisiorkiem, który dostałam od Niall'a. Jest srebrny i jest na nim wygrawerowane "Niall". Przypominam sobie słowa, które powiedział gdy mi go wręczył.
"Żebyś nigdy nie zapomniała, od kogo to dostałaś."
Uśmiecham się myśląc o tym wspomnieniu.
-Podoba ci się? -pyta Niall.
-Mówiłam ci już, że go uwielbiam i nie zdejmę go, dopóki nie przestanę cię kochać.-
Uśmiecham się patrząc mu w oczy.
-Mam nadzieję że ten dzień nigdy nie nadejdzie. -mówi.
-Ja też.
**********************************************

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz