poniedziałek, 19 października 2015

Rozdział 8: "Bo z tęsknoty się głodziłam."


- Nie wiem. Wiem jedynie że mają dwóch synów.
-Gregg! Gregg to brat Niall'a! -krzyczę i biegnę do łazienki. Myję zęby i robię makijaż. Rozczesuję włosy i ubieram się w jeansowe  spodenki i koszulkę. Włosy pozostawiam rozpuszczone.  Babcia i Liv patrzą na mnie jak na wariatkę.
-Który numer domu ?
-13 chyba.
-Dziękuję ci bardzo, babciu. -całuję ją w czoło i wychodzę. Zza drzwi słyszę jeszcze jej głośny śmiech.
Idę, a w sumie to biegnę w stronę wskazanego mi adresu.
-10, 11 , 12... -mówię sama do siebie - 13 ! Jest!
Podchodzę do drzwi dużego, pięknego domu który prawdopodobnie należy do rodziców Nialla. Niepewnie naciskam na guzik dzwonka. Spoglądam na zegarek, który mam na nadgarstku. Jest 11. Może jeszcze śpi...
Po dłuższej chwili ktoś otwiera mi drzwi. To nie kto inny, jak mój Niall! Tak! Wreszcie!
Jest ubrany w swoje szare, dresowe spodnie, a na jego torsie, nie ma koszulki. To co trzymał w dłoni upadło na ziemie, robiąc hałas.
Rzuciłam mu się w ramiona. Moje ręce oplątane są wokół jego szyi, a nogi wokół pasa. Przytulam go mocno.
-Tak bardzo tęskniłam. - mówię prawie niesłyszalnym głosem, a po policzkach znowu spływa mi ta słona ciecz. Leje się ze mnie całymi strumieniami.
-Ja też. - jego dłonie masują delikatnie moje plecy.
-Czemu jesteś lżejsza, niż ostatnio kiedy cię nosiłem?
-Bo z tęsknoty się głodziłam. - mówię , a Niall się śmieje.
-Kocham jak się śmiejesz. - odrywam głowę od jego ciała i opieram swoje czoło o jego i się uśmiecham.
-A ja kocham ciebie. - uśmiecha się i całuje mnie.  
-Bardzo mi tego brakowało, wiesz ?
-Wiem, bo mi też tego brakowało. - uśmiecha się i znowu mnie całuje.
Ktoś odchrząkuje za plecami Nialla. Odklejamy się od siebie, a Niall stawia mnie na ziemi.
-Mamo, to jest Dove. Dove to jest moja mama. - przedstawia nas sobie i uśmiecha się do mnie szeroko.
-Dzień dobry pani.-uśmiecham się do mamy Niebieskookiego.
-Witaj skarbie - uśmiecha się do mnie i przytula.
Siedzimy na kanapie, oglądając album ze zdjęciami.
-Och, a tu Niall miał rok. - mówi starsza kobieta wskazując na zdjęcie. Niall kręci głową z poirytowania.
-Mhm. Mamo my już musimy iść. - mówi Niebieskooki wstając z kanapy. Ja również wstaję i podchodzę do Nialla stając obok niego.
-Dlaczego ?- pyta zdziwiona i posmutniała.
-Po prostu. Musimy.
-Dobrze. Idźcie. - mówi i macha ręką.
Nialla łapie za rękę i wychodzimy z domu. Idziemy chodnikiem wciąż trzymając się za ręce. Nikt z nas się nie odzywa, ale Niall przerywa to milczenie.
-Jak się tu znalazłaś?
- Moja babcia niedawno się tu przeprowadziła i dzisiaj przy śniadaniu Liv wspomniała jej o tobie. Powiedziała mi że mieszka tu rodzina o twoim nazwisku. Na początku nie byłam pewna czy to może o ciebie chodzić, ale jak powiedziała że mają dwóch synów to wiedziałam już że to prawda. -patrzę na niego i uśmiecham się.
-I co zrobiłaś później?
-Później ogarnęłam się  i przybiegłam do ciebie.
-Biegłaś do mnie? - śmieje się.
-Taaaak. -również się śmieję.
- Jesteś super. - zatrzymuje się.
-Wiem. - mówię a on mnie całuje. Stoimy na chodniku i się całujemy. Moje włosy rozwiewa mocny wiatr. Zapewne wyglądamy uroczo.

Wciąż spacerujemy ulicami. Rozmawiamy o tym, co się działo jak się nie widzieliśmy.
-Na ile zostajesz u babci?
-Tydzień.- uśmiecham się.
-Czyli że razem wracamy do Londynu. - szeroko się uśmiecha.
-Tak.
*******************************
Heej :D Dlaczego tak szybko rozdział? Bo pod ostatnim nareszcie pojawił się kom 😉
I'm happy ! XD mam już napisane kolejne rozdziały :) (do 11 włącznie) cieszycie sie ? Jeśli będzie dużo komentarzy to mogę dodawać nawet co 2 dni, dopóki mi się nie skończą :)
alf to tylko gdy znów zaczniecie się odzywać.. Pod poprzednimi rozdziałami liczba komentarzy to oczywiście 0.. Zawiodłam sie trochę. :(
a jak relacje z tego rozdziału ?? 👆 cieszycie się że Niall wrócił? Bo ja bardzo :D
przepraszam za wszelkie możliwe błędy :\
do nexta misie 😍
~Directioner 😍

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz